Showing posts with label paper models. Show all posts
Showing posts with label paper models. Show all posts

Friday, March 15, 2019

Papierowe DBA, piąta bitwa - I/2b Early Egyptians vs. I/7a Early Lybians | Paper DBA

W poprzedni weekend miałem okazję rozegrać kolejną bitwę w DBA z Michałem. Wym razem pole bitwy dla papierowych żołnierzyków znalazło się na stole pubu K20 w Rzeszowie.

Do bitwy wybraliśmy Egipt (jak zwykle), którym dowodziłem ja, oraz Libijczyków w wersji a. Musiałem do tego celu znacząco zmodyfikować zestaw figurek z juniorgeneral stworzonych przez Hannyabo dodając hordy i dorysowując pieszego generała. Przy okazji okazało się, że jego Egipcjanie nie odpowiadają liście z DBA 3.0 i także wymagają modyfikacji poprzez zmniejszenie liczby ostrz i dodanie drugiej hordy. Tymczasowo użyliśmy libijskiej hordy dla Egipcjan. Michał miał bowiem wybór - 6 hord lub 6 auxiliów. Wybrał opcje mieszaną 5xHd 1xAx.

Pierwszy raz atakującym byli Egipcjanie. Na stole pojawił się libijski fort, który był jednocześnie obozem. Na flankach wylosowaliśmy wzgórza i wydmy. W centrum znajdowała się dolinka, która idealnie nadawała się do ataku dla egipskiej ciężkiej piechoty. Tam rozmieściłem większość moich sił, osłaniając je na flankach oddziałami łuczników i harcowników. Okazało się to dobrą decyzją. Michał na skrzydłach umieścił lekkie siły i podstawkę generalską Ax. W centrum niezdyscyplinowane hordy libijskich koczowników. Najważniejszą "dywizją" okazała się grupa trzech podstawek Psiloi na prawym libijskim skrzydle. Ale o tym za chwilę...


Początek rozgrywki był zdeterminowany przez inercję Egipcjan, którzy losowali 1-2 PIPy przez kilka faz z rzędu. Jak zwykle zapomnieliśmy o tym, że jeden "PIP" jest darmowy. Znów miałem wątpliwości czy "Fast" Bd poruszą się 3 czy 2 BW? Zacząłem zatem bardzo ostrożnie, przesuwając całą armię o 1 BW (miałem 1 PIP).

Wówczas Michał udowodnił, że przemyślał taktykę lekkiej piechoty i z gracją użył jej dokładnie do tego do czego została stworzona. "Dywizja" libijskich Psiloi wykonała spektakularny rajd do mojego obozu. Dotarli do niego w 3 ruchach. Ta dywersja mocno napsuła mi krwi. Jak się jednak okazało niebawem... było to tylko niegroźne straszenie...



Michał miał pecha w rzutach i jego harcownicy byli ciągle odrzucani przez moich ciurów. Potem, gdy przejąłem inicjatywę brakowało mu już PIPów by zajmować się obozem.


Zanim to jednak nastąpiło, moje natarcie rozwijało się powoli, z powodu minimalnej ilości PIPów. Tym bardziej, że rozważałem odesłanie części sił na odsiecz załodze obozu. Pierwszą krew przelano na moim prawym skrzydle. Straciłem oddział łuczników w walce z libijskim generałem. Niebawem jednak brak trzech podstawek harcowników srogo się na Michale zemścił...





W centrum walczono ze zmiennym szczęściem. Masy piechoty przepychały się to w jedną, to w drugą stronę, ale stopniowo w samym centrum Libijczycy zaczęli ustępować. Udało im się wprawdzie zniszczyć flankującą jedną z hord jednostkę Ostrz (jednak są śmiertelni!) ale sami także ponosili straty. Teraz losowałem więcej PIPów. Michał zdołał przeprowadzić jeszcze tylko jeden atak na obóz, który także został odrzucony. Już wcześniej stracił Auxilia, będące "obstawą" generała.









Niebawem dowódca Libijczyków został okrążony a jego oddział wybity.




Bitwa bardzo mi się podobała. Za rzadko gramy i niestety konieczność wertowania podręczników wydłuża czas konieczny na rozgrywkę. Mimo to, gra była dość dynamiczna i trzymała w napięciu.

Moim zdaniem Michał popełnił kilka błędów.
- wysłał trzy podstawki Psiloi do ataku na obóz. W praktyce użył dwóch i musiał mierzyć się z przeważającymi siłami Egipcjan na prawym skrzydle. W krytycznym momencie zabrakło obstawy dla podstawki dowódczej.
- zamiast obozu użył fortu, w którym zgarnizonował hordę. Jednocześnie nie wykorzystał fortyfikacji w linii obronnej a jedna podstawka marnowała się tkwiąc bezużytecznie w murach.
- obawiając się ostrzału zamiast wycofywać generała atakował nim, czym sam doprowadził do jego okrążenia i zagłady.

Ja także nie ustrzegłem się bezsensownych działań w wyniku których jeden oddział łuczników tkwił większość bitwy na tyłach mojej linii zwrócony pół do tyłu pół do przodu. Naraziłem na zniszczenie oddział Ostrz (choć drugi raz poruszyłbym nimi tak samo). Generalnie jednak odczułem przewagę nad przeciwnikiem wynikającą z nabieranego w miarę rozgrywanych bitew doświadczenia. To była moja piąta albo szósta bitwa w DBA. Dla Michała dopiero druga.

Zaraz po DBA na stolik powędrowały figurki do Pierwszej Wojny Światowej. Ale o tym już innym razem...

Wednesday, February 6, 2019

Papierowe DBA - czwarta bitwa | Paper DBA

W czasie weekendu udało się nam zagrać z żoną w DBA. Była to okazja by wypróbować armię I/6 - wczesnych Beduinów. Było już późno i nie mieliśmy dobrego aparatu. Stąd zdjęcia zrobiłem telefonem mojej żony.

During last weekend we were able to play short DBA battle with my wife. It was an occasion to try I/6 Early Bedouins army, never used before. It was late and we hadn't a good camera, so I've made some photos with my wife's cell phone. 



Na środku pola bitwy pojawił się trudny teren - wydmy i trudne wzgórze. Szczególnie potrzebne Beduinom.
In the middle of the battlefield we have dunes and difficult hills. It was truly important for Bedouins. 


Jako dowódca Beduinów dążyłem do szybkiego zajęcia przeszkód terenowych, dających oparcie moim wojskom. Chciałem uniknac konfrontacji z egipskimi menfatami (ostrza) ale niestety byłem niekonsekwentny i szybko zapomniałem o tym słusznym założeniu.
As a Bedouin commander I was going to capture the difficult terrain as soon as possible, because I wanted to avoid confrontation with Egyptian menfat infantry (Blades). But soon... I become inconsequent and forgot about this wise strategy. 

Królowa Egiptu szybko zorientowała się, że wzgórza i wydmy są ważne i pchnęła swoich wojowników naprzeciwko mnie.
Egyptian Queen has quickly realized an importance of terrain and pushed her warriors straight against me. 


W rezultacie szybko doszło do zwarcia w niewielkiej dolince na środku. W najgorszym dla mnie punkcie...

As the result of Egyptian charge and my inconsequence  there were melee in the flat valley in the middle between hill and dunes. It was the worst place for my army...  

Starcie w tym miejscu natychmiast zaowocowało utrata dwóch podstawek Auxiliów... klęska zagląda mi w oczy...

No surprise... I lost two of my Auxilia stands and I saw a defeat on the horizon... 


Zacząłem nieco chaotycznie kombinować, co zaowocowało ucieczką harcowników. 

I started to contrive some tactic but in the result my Psiloi run away. 


Coraz mocniej dawali się we znaki egipscy łucznicy. Zdecydowanie straciłem inicjatywę, ale Królowa Egiptu także nie spieszyła się z zadaniem ostatecznego ciosu. 

Egyptian Bows became more and more annoying. Obviously I've lost initiative but Egyptian Queen didn't hurry with her Coup de grace too. 


Musiałem zagrać Va Banque i pozbyć się tych uciążliwych łuczników. 

I decided to play va banque and try to destroy those annoying bowmen.


Ale zamiast tego straciłem trzecią podstawkę. Co za pechowy rzut!

But instead... I've lost my third stand.... What a bad luck!


Egipcjanie naciskali z lekka na sypiącą się linię beduińskich dzikusów. Już tylko krok dzielił ich od zwycięstwa.

Egyptians pushed slightly on my falling desert tribes line. There was only one step from disaster.

 I oczywiście cios ten nadszedł ze strony łuczników. Udało im się zniszczyć podstawkę moich Auxiliów i tym samym wygrać bitwę.

And the final punch came from the Bows. They destroyed my 4th stand - the Auxilia. 

Świetnie bawiliśmy się przy tej bitwie. Była najbardziej emocjonująca z dotychczas rozegranych. Muszę jednak przyznać, że moje dowodzenie było fatalne. Pozwoliłem by moja piechota została zmiażdżoną przez Ostrza mojej żony. Nie powinienem się upierać przy utrzymywaniu ciągłości linii ale podzielić siły i obsadzić trudny teren pozostawiając dolinę pustą. Wątpię by Królowa Egiptu zdecydowała się na atak na mój obóz generalskimi lekkimi rydwanami.Ostatecznie Egipt nadal pozostaje niepokonany. Mam nadzieję, że jednak uda mi się pokonać ta armię bez uciekania się do Hyksosów...

We had a great fun with this battle. It was most exciting DBA game so far. However I must admit, that my commanding was terrible. I've let my troops to confrontation with my wife's Blades at the valley in the middle, wich had a catastrophic consequences. I shouldn't keep the line in the middle valley. It would be better to divide my forces between difficult terrains and left the valley empty. I wonder if Queen of Egypt would risk to attack my camp with general unit (LCH). I hope, I would be able to defeat Egyptians without using the Hyksos... someday.

Friday, December 28, 2018

Papierowe DBA 1/6b Wcześni Beduini

Właśnie przygotowałem do rozgrywki kolejną papierową armię do DBA. Tym razem jest to 1/6 b - wczesna armia beduińska. Autorem armii jest oczywiście Hannyabo a pobrana została z serwisu www.juniorgeneral.org 

This time I'd like to present Paper DBA I/6b Early Bedouin army. The author of this army is Hannyabo (like the others of my armies). It was downloaded from juniorgeneral.org


Armia Beduinów składa się z Auxiliów i Psiloi. Alternatywnie wspartych lekką kawalerią na wielbłądach lub rydwanach. Dla Egiptu nie będzie trudnym przeciwnikiem ale w odpowiednim terenie Auxilia potrafią namieszać. Ciekawsze będą starcia z Nubijczykami i Libijczykami. Następni w kolejce będą Hyksosi - oni wreszcie powinni dać łupnia Egipcjanom. 

Bedouin army consists of Auxilia and Psiloi with alternatively Light Camerly or Light Chariot commander. This force would not harash the Egpotians although Auxilia could mak a lot of mischiefs in the appropriate terrain. Battles with Nubians and Libiabs should be more interesting. Howewer I am looking forward for next army in the row - the Hyxos. They should beat the Egyptians eventually. 

Wednesday, December 26, 2018

Papierowe DBA - trzecia bitwa

Kolejna dłuższa przerwa w prowadzeniu bloga wywołana została ospą. Tymczasem jeszcze w listopadzie udało mi się odbyć kolejną bitwę w DBA - tym razem przeciwnikiem był Michał, dla którego była to pierwsza rozgrywka w historyczny system bitewny (ma doświadczenie w WH4000 i LOTR).

It was another long absence on the blog. This time the cause was smallpox. A terrible disease. But in November I could play another DBA fight with Michael. It was the first historical wargaming for Michael, although he is an experienced player WH40000 and LOTR.

Tym razem ja objąłem dowodzenie siłami Egiptu, który został ponownie najechany przez Nubijczyków. Po rozstawieniu terenu i wybraniu stron wyglądało na to, że Nubijczycy przypłynęli łodziami po Nilu by dokonać desantu w pobliżu egipskiego miasta.

This time I was commander of Egypt defenders. Egypt was raided by Nubians once again. After terrain development it was obvious that Nubians came along Nile with boats and landed near Egyptian city.


gen - generał, LCH- lekkie rydwany (light chariots), Bw - łucznicy (bows),
Bd - ostrza (blades), Wb - Warband, Hd - horda (horde), Ps - psiloi = harcownicy
Wojska napastników rozłożyły się w dwóch grupach pomiędzy wzgórzami za którymi, nad samą rzeka założyli swój obóz. Egipcjanie rozwinęli się naprzeciw linii Nubijczyków opierając prawą flankę o miasto, które jednocześnie było ich obozem (wewnątrz zgarnizonowałem warband, rezygnując z ciurów obozowych). Na prawej flance zostawiłem dwie grupy luźnych odwodów z generałem.

Atackers layed themselves in two groups between two hills alongside the river. Their camp was just over river. Egyptians developed themselves parallel to Nubians leaning left flank on the city walls (I garrisoned warband there - resigning from camp followers in this battle). On the right flank I left two groups of reserves one with my general himself. 

Bitwa rozpoczęła się od zmasowanego ataku lewej grupy Nubijczyków.
 / 
Battle started with mass attack of the left group of Nubians. 



Rzut oka na początek bitwy z perspektywy egipskiego wodza.
/
  Quick eyeshot from egyptian chieftain perspective. 
Atak Nubijczyków na egipskich łuczników nie tylko ich zneutralizował
ale zaczął spychać obrońców z ich pozycji.
Tymczasem jednak grupa generalska Nubijczyków
nie odnotowała szczególnych sukcesów w ostrzale.
 /
  Nubian attack on Egyptian bowmen neutralize them and started to push defenders back.
Meanwhile ranged attacks of Nubian command group didn't bring significant results. 
Pierwsza tura Egipcjan - tylko 3 PIPy / Only 3 PIPs for Egyptians.
Nadszedł czas na moja reakcję. 3 PIPy powinny wystarczyć. Atakuję flankując ostrzami na lewym skrzydle i wprowadzam odwód na prawym. Zanim jednak rozstrzygniemy walki czas na ostrzał. Ponieważ moi łucznicy sa poza zasięgiem (lewa flanka) lub są związani walką (prawa flanka) strzelać będzie tylko Michał...

It is time for my reaction now. 3 PIPs should be enough. I flanked with blades on the left and attacked with my psiloi reserves on the right flank. Becouse my bows are out of range or engaged the shooting phase will be for Michael only...

O nie!  Znów to samo!!!!   /   Oh no!  Not again!!!!

Jak zwykle egipski generał wystawił się na strzały nubijskich łuczników. I jak zwykle przypłacił to życiem. Michał stwierdził, że zobaczenie mojej miny w tym momencie było bezcenne.  /  As always Egyptian commander is on the clear shot by Nubian archers. And as always... he is killed by their arrows... Michael said that view of my face in this moment was priceless... 

Ale to nie był koniec tury. Należało rozstrzygnąć fazę walki wręcz. A jej przebieg był korzystny dla Egipcjan. Flankujące ostrza zniszczyły Warband. Następnie wykonały pościg (mieliśmy tu wątpliwości z Michałem czy pościg może wykonywać oddział okrążający ale uznaliśmy, że jest to logiczne by mógł ścigać a nawet wpłynąć na przebieg kolejnego starcia. Tam także egipski Warband został zabity i ponownie te same ostrza wykonały pościg... I tu już mieliśmy poważne wątpliwości czy taki ruch był dozwolony...

But it was not the end of turn... There was melee phase to resolve. And it was going favorably for Egyptians. Flanking Blades destroyed Nubian Warband and then pursuit to take part in next clash. We had doubts with Michael if flanking stand could perform such move but we decided that it woild be logical. So the same blades influenced on next melee and made second kill for Egypt. Then we decided that such stand could pursuit again and influence on another melee... We still have doubts if was it permitted...

Na moim prawym skrzydle Nubijczycy spychali moje osłabione smiercią wodza siły. Nie wiem w jaki sposób doszło do widocznego na zdjęciu przesunięcia oddziału łuczników wodzobójców.

Nubians managed to push some Egyptian forces on my right flank. I was not surprised... but I do not know why BW stand, which just killed my general changed its position on the picture...  

Na koniec tury nie spełniono warunku zwycięstwa dla Nubii. Wprawdzie zabili mojego generała ale Egipcjanie nie ponieśli łącznych większych strat.

At the end of turn there was no victory resolution of the battle for Nubians. Although they killed Egyptian commander, but sum of Egyptian casualties weren't higher then Nubish. 

W tym momencie Ra uśmiechnął się do Egipcjan
- tylko jeden PIP dla Nubijczyków!
 /
 In this moment a smile of Ra has fallen on Egypt... only 1 PIP for Nubians!

1 PIP pozwolił Michałowi tylko na przesunięcie swej grupy z generałem -pozostałe wojska były zbyt daleko i wymagały uzycia 2 PIPów. Tymczasem w fazie walki wręcz Egipcjanie zdobyli 3 "frag".

1 PIP let Michael only move his command group. Rest of his troops was too far and needed 2 PIPs to move. Meanwhile in melee phase Egyptians scored 3rd "frag". 


Gdy nadeszła moja kolej niewiele mogłem zrobić. Bez dowódcy każdy ruch kosztował 2 PIPy. Nie pamiętam ile wylosowałem ale mało.... zbyt mało by cokolwiek zrobić. Jednak okazało się, że to wystarczyło... W walce wręcz ponownie dopisało mi szczeście - Ps zabili Nubijskich PS w odosobnionej walce (Egipcjanie +1 za PS +5 za rzut = 6; Nubia +1 z PS +1 z rzutu = 2). To wystarczyło by morale Nubijskiego lewego skrzydła załamało się. Wódz Nubii nie miał innego wyjścia tylko zabrać swych łuczników na łodzie i odpłynąc do swego kraju... Egipt ponownie obronił się przed swymi wrogami!

When my turn came I could do a little. I do not remember number of PIPs rolled but without commander it was to few to do anything. So we had to seek further resolutions in archery and melee combat. Shooting phase came with nothing, but in melee I had a luck again! My Psiloi killed Nubian Psiloi in the far right flank (Egypt +1 for Ps vs. Infantry +5 for dice = 6; Nubians +1 for Ps vs. Infantry +1 from dice =2). It was enough to broke Nubians morale on their left flank... Their general could do nothing except took his archers back to their ships and sail home... Egypt once again defated the invaders!

Podsumowanie

Po raz kolejny podstawka generalska na lekkich rydwanach okazała się nieznośnie wrażliwa na ostrzał łuczników. Zwłaszcza, że ponownie lekka kawaleria nie została użyta jako lekka kawaleria. To już lepiej byłoby Egipcjanom wystawić dowódcę jako podstawkę ostrz.
Michał był zadowolony z rozgrywki, mimo porażki. Znów Egipt okazał się zbyt "wypasioną" armią dla sąsiadów. Niemniej jednak kilka tygodni po naszej rozgrywce Michał zadzwonił z deklaracją rewanżu. Przemyślał taktykę dla armii nubijskiej i zadeklarował, że ma plan jak wreszcie przetrzepac Egipcjanom skórę... Cóż... nie mogę się doczekać...

Summary

Once again, the Light Chariot general stand appears as bad idea - vunerable to enemy arrows. Especially when is not used as light cavalry. It would be better to develop Egyptian commander as Blades. Michael was happy with our battle even if he lost. Once again Egyptians seemed as over power army for their neighbours. Hovewer a few weeks after our battle Michael called to tell me that he has a new tactic in mind and he wants to play another battle as Nubians. He seems to be sure that this time he will cane the Egiptians. I am looking forward...

Monday, December 10, 2018

Papierowe DBA - druga bitwa

Na Blogu od ponad miesiąca cisza. No cóż... był to bardzo pracowity i niezbyt szczęśliwy miesiąc. Różnorakie kłopoty nie doprowadziły jednak do zaniechania hobby a tylko nieznacznie spowolniły prace. Zanim jednak podsumuję prace modelarskie z ostatniego czasu muszę odnotować coś, co w przeciwnym razie zatrze się w pamięci. Wszak po to jest ten blog...

Chodzi tu o drugą bitwę w DBA jaką stoczyłem z użyciem papierowych figurek stworzonych przez nieocenionego Hannyabo, którego prace pobrałem z serwisu juniorgeneral.org. Minęło już sporo czasu od rozgrywki, ale na szczęście dysponuję dobrymi notatkami, które pozwolą mi tu dokładnie odtworzyć przebieg bitwy.

Tym razem Egipt zmierzyć się musiał z najazdem innego ze swych sąsiadów - z Libijczykami. Ja objąłem dowodzenie najeźdźcami, zaś Egiptu bronił Dominik.  Libijczycy  dotarli   do
samego Nilu I zagrozili jednemu z egipskich miast. Zadanie generała Domuzisa było oczywiste – pobić okrutnego najeźdźcę – libijskiego księcia Kadafusa. I na odwrót – zadaniem Kadafusa było rozbicie wojsk egipskich i splądrowanie miasta. Miasto jednocześnie pełniło rolę obozu dla armii egipskiej.
Libijczycy mieli rzekę po swej lewej stronie a w centrum swej pozycji wzgórze, które byłoby
nieocenioną   pomocą   gdyby   przyszło   im   się   tu   bronić.   Stąd   spoglądali   na   uszykowane   w   dolinie egipskie oddziały, broniące dostępu do miasta:
O tak wyglądała nasza „plansza” 60 x 60 cm”
Szczegółowy skład armii: Gen – generał (lekkie rydwany); Hd. - horda; Bw. - Bowmen (łucznicy); Ps. - Psiloi (harcownicy, lekka piechota); Bd. - Blades (ostrza, elitarna piechota); Wb. - Warband (różnoracy wojacy, niezbyt zdyscyplinowani)


Bitwę rozpoczęli Libijczycy schodząc z dogodnego wzgórza (wszak nie po to tu przyszli by podziwiać widoki)


Na to Egipcjanie nie pozostali obojętni. Horda zasłoniła łuczników a na prawym skrzydle egipska piechota rozpoczęła regularny atak:

Na nic się to zdało , gdyż libijski Warband otrzymując wsparcie ustawionych z tyłu harcowników zdołał osadzić egipskie ostrza, dosłownie wbijając ich w piasek… Stojący niedaleko Kadafus uznał, że zwycięstwo ma już niemal zapewnione, skoro tak łatwo wybić tą słynną gwardię faraona!

Mieliśmy tu trochę wątpliwości co do przepisów. Z resztą Dominik okazał się poważnym testowaczem drążąc coponiektóre problemy, dzięki czemu później dowiedzieliśmy się, że pościg może wykonywać każda jednostka walcząca wręcz a nie jak dotąd sądziłem tylko jednostki zobligowane do tego (Warbandy, Hordy i Rycerze). Tu jednak nie było wątpliwości, że ścigać Warband musi…

I teraz nadszedł moment niezwykły. Wylosowałem 6 PIGów (Player Initiative Points) i nawet miałem pomysł jak je wszystkie spożytkować. Poniżej schemat ruchu, który pochłonął wszystkie punkty inicjatywy ale w tym momencie wydawał mi się majstersztykiem taktycznym. No i na pewno w dużej mierze ustalił przebieg dalszej rozgrywki:
Przyznam, że w tym miejscu nie byłem pewien jak powinni się zachować harcownicy w drugim egipskim szeregu (prawego skrzydła). W naszej grze uznaliśmy nie ma ona kontaktu bojowego z libijskim Warbandem i walki nie przeprowadzaliśmy. Tymczasem po sprawdzeniu przepisów i innych raportów bitewnych wydaje mi się, że należało ją dostawić do Warbanda i przeprowadzić starcie. No… cóż… w zasadzie to nie jestem tu niczego do końca pewien. Przydałoby się pograć z kimś kto turniejował w DBA.  

W tym momencie bitwy wyglądało na to, że okrążone ostrza za chwilę padną pod naporem Libijskich żołnierzy. Zaraz potem miała przyjść kolej na harcowników… a wówczas do załamania się całej egipskiej armii byłby już tylko jeden krok. Warband okazał się bowiem bardzo skuteczny w likwidowaniu wrażej piechoty. Życie postradała egipska horda osłaniająca łuczników ale ostrza… no cóż… udowodniły swą reputację jako elity piechociarskiej braci.  
Tam gdzieś w centrum widać jeszcze, że Egipscy łucznicy spędzili z pola libijskich bliżej centrum:

Takie niewielkie niepowodzenie nie spędzało mi snu z powiek. Pomyślałem, że jeśli nie w tej to w następnej turze załatwimy owe ostrza. Przy okazji podam ważną informację. W DBA okrążanie, flankowanie itp., zdecydowanie się opłaca, ale nie działa w sposób, którego można by się spodziewać. Otóż silny oddział atakowany przez słaby, nawet najechany od tyłu przez inny silny, nadal ma spore szanse się obronić. Okrążenie daje tylko niewielki w sumie bonus. Za to, w razie powodzenia, gwarantuje uzyskanie „fraga”, tego upragnionego, których 4 dają w sumie zwycięstwo.  

Miało to w naszej rozgrywce duże znaczenie. No właśnie wracając do naszej bitwy… Teraz generał Domuzis zaskoczył Kadafusa całkowicie, choć w zasadzie postąpił jak mu logika starożytna podpowiadała – skoro zobaczył wrogie rydwany, domyślił się iż musi tam być wódz wraży i czym prędzej sam skoczył w tą kotłowaninę aby owemu najeźdźcy pokazać gdzie krokodyle zimują! Jednocześnie harcownicy wyrównali za darmo do Warbandu (czy ten ruch powinien mieć miejsce 2 tury temu?)

Choć egipski generał został w pierwszej chwili odrzucony to utrata sąsiadującej jednostki (Warband) była bardzo bolesna. Teraz libijski książę został odcięty od swych sił!


Następny ruch Egipcjan nie pozostawiał wątpliwości co do tego w czyje ręce przeszła inicjatywa w tym spotkaniu… tak Proszę Państwa… piłka zdecydowanie należy teraz do Egipcjan, którzy nie tylko śmiałym fortelem okrążają libijskiego generała ze wszystkich stron, zmuszając go jeszcze do odwrócenia się przodem do ostrz! (zdecydowanie gorzej dla niego) ale też rozpoczęli atak na swym lewym skrzydle.  

Całe szczęście, że Dominik nie miał w tym momencie więcej PIGów!

W centrum libijski Warband dzielnie bierze „na klatę” ostrzał trzech podstawek łuczników. Jakby tylko Libia wyrzuciła dość inicjatywy, pójdzie robić z tymi łucznikami porządek…

Ale nic z tego! Okrążony Kadafus traci głowę, rydwan, zapasowe majtki i życie!
Ostrza +5
Lekkie rydwany +2, za okrążenie -1 = +1 (zapomnieliśmy doliczyć +1 za element generalski, ale Egipcjanom też nie liczyliśmy)
Obie strony wyrzuciły na k6 1 (jeden) czyli mamy 6:2 dla ostrz (dajmy nawet 6:3) i w każdą stronę rydwany zostały rozorane… Gdyby do mojego generała najpierw podjechał generał egipski liczylibyśmy tak: egipski generał +2
libijski generał +2 oraz - 1 za okrążenie
Dodać wyniki rzutu 3:2 dla Egiptu. Mój generał i tak by zginał ale z tego powodu, że nie mógł się wycofać a nie z powodu rozniesienia go na strzępy :)  
Śmierć Kadafusa I
Jak widać na poniższym zdjęciu, sytuacja się trochę skomplikowała. Lewe skrzydło libijskie się sypie, dodatkowo zasypywane jest gradem strzał…. Prawe skrzydło jest atakowane (walki w pierwszej turze nie przyniosły rozstrzygnięcia). Do tego bez generała trudno będzie coś wykombinować.


Udało się jednak wykombinować całkiem sporo z uwagi na darmowe manewry okrążające. Niestety mimo strategicznego odwrotu mającego na celu skrócenie frontu na lewym skrzydle libijskie warbandy ponoszą straty… jest 3 do 3 a do tego Libia gra bez kapitana… znaczy walczy bez wodza…  

Walki na prawym skrzydle będą teraz decydować o wyniku bitwy. W pierwszym starciu Libijczykom dopisuje szczęście. Wyrzucają 6 przeciw ostrzom, które otrzymują wynik 2, łącznie Egipt: Ostrza +5, -1 za flankowanie +2 z rzutu = 6 Libia: Bowman +2 plus 6 z rzutu = 8. Ostrza nie mogą się cofnąć i zostają wyeliminowane.

Tymczasem druga walka wyglądała dokładnie odwrotnie. Odwrotnie bowiem ułożyły się kości. Egipt: Ostrza +5 -1 za flankę -1 za tył +6 z rzutu = 9; Libia: Łuki +2, brak dodatkowych modyfikatorów +2 z rzutu = 4. Libijczycy maja 2 razy mniejszy wynik i zostają wyeliminowani. Nic nie pomagają im okrążający przeciwnika koledzy, którzy także zostają odrzuceni przez super-wojowników faraona! Cóż za walka proszę państwa!  

Tego już wszyscy mają dość! Obie armie cofają się w nieładzie, ale ponieważ to Egipcjanie unoszą z pola bitwy głowę wrogiego wodza, należy im przyznać zwycięstwo!

Trzeba przyznać, że Ostrza potwierdziły swoją reputację najlepszej piechoty. Całkiem dobrze sprawdziły się także Warbandy. Natomiast generalskie lekkie rydwany znów wydają się kruche i mało wytrzymałe. Tym razem znalazły zastosowanie jako lekka kawaleria i wzięły udział w pojedynku wodzów. Trzeba jednak z nimi uważać.

Do końca rozgrywki nie było pewności kto wygra. Choć gdy stan był na poziomie 0:2 dla Libii, spodziewałem się łatwego zwycięstwa. Jednak, tak jak poprzednio okazało się, że Egipt ma więcej szczęścia i kości mu sprzyjają.

 Tym razem rozgrywka zajęła nam 45 minut. To dużo, ale wynikało z ciągłych sprawdzeń w podręczniku w pierwszej części rozgrywki. Pod koniec, gdy już upewniliśmy się co do zasad, czas jakby przyspieszył. Co dowodzi także tego, że coraz lepiej się bawiliśmy.

Przede mną i moimi przeciwnikami jeszcze sporo nauki, ale muszę przyznać, że De Bellis Antiquitqtis stanowi niezwykle przyjemną a do tego dość szybką rozrywkę. Posiadane armie testowe  skłoniły mnie do stworzenia specjalnego systemu kampanijnego przedstawiającego koniec średniego i początek Nowego Państwa (najazd Hyksosów). Czeka mnie także przygotowanie zestawu do DBA w "trójwymiarze" czyli czysto figurkowego. Nie będzie to jednak skala 15 mm a 1/72, bo taka została u mnie w pewien sposób zamówiona. Więcej na ten temat wkrótce.